Koniunkcja Jowisza z Uranem to najważniejszy aspekt 2024 roku. W liczący się sposób jest aktywna od ub. roku i tyleż przełomowa, co nieprzewidywalna, bo jak mawiała Liz Green: „Jeśli coś da się przewidzieć, to nie jest to Uran”. Co wiadomo o tej parze planet? W artykule:
- Archetypy Jowisza i Urana
- Wielki dorobek cyklu Jowisz-Uran
- Jowisz i Uran w Byku: Uciekaj z miasta!
- Koniunkcja Jowisza z Uranem już działa
- Koniunkcja Jowisz-Uran. Komu, komu?
- Co przyniesie? Znane osoby i miejsca oraz domy astrologiczne
- Jowisz z Uranem „pchają świat do przodu”
- Ciemne strony cyklu i przemiana świadomości
- Koniunkcja Jowisza z Uranem. Co może pójść nie tak?
Archetypy Jowisza i Urana
Jowisz, ten wielki benefik, reprezentuje wzrost i ekspansję. Chce postępu, doskonalenia, obfitości, kojarzy się z wiarą religijną i nadzieją i optymizmem. Negatywna strona to nadmiar, ekstrawagancja, duma, arogancja. Jowisz powiększa wszystko, czego dotknie i zapewnia rozgłos, a może i sukces.
Uran to zmiany i rewolucje, pragnienie wolności i obalenia starych porządków. To nieoczekiwane zwroty akcji, przebłyski geniuszu, reformy, innowacje i oryginalność. Negatywne działanie to chaos i zakłócenia. Uran to ryzyko.
Kiedy Jowisz spotyka Urana może zdarzyć się wszystko, bo obie planety pobudzają się wzajemnie, energetyzują, lubią ruch, osiągnięcia, stawiają wielkie cele. W astrologii panuje względny consensus, współdziałanie tych planet jest uważane za raczej pozytywne. Światowej sławy astrolog, Richard Tarnas, opisuje współdziałanie tych planet jako radość, poekscytowanie i ulgę. Co przynosiły do tej pory?
Wielki dorobek cyklu Jowisz-Uran
Tarnas skorelował cykl Jowisz – Uran z innowacjami technologicznymi, przełomowymi koncepcjami i epokowymi odkryciami naukowymi. Rzeczywiście, nie trzymając się chronologii, bo wydarzeń jest bez liku, podczas ścisłych aspektów tych dwóch planet powstał Netflix i iPad, wynaleziono balon na ogrzane powietrze, a bracia Montgolfier pierwszy raz nim polecieli. Wyemitowano pierwsza audycję radiową i potwierdzono teorię względności Einsteina. Podczas kwadratury zaprezentowano pierwszego Iphona, a podczas trygonu Musk pokazał światu Teslę.
Na luźnej koniunkcji komputer Deep Blue pokonał mistrza szachowego, Kasparowa, a na ścisłej opozycji w 2017 AI Liberatus wygrała z ludźmi w pokera. Liberatus nie był uczony pokera, za to blefował jak ludzie. Już wtedy niektórzy ostrzegali: - Ta maszyna może skopać ci tyłek w zastosowaniach biznesowych czy wojskowych. Martwię się, jak ludzkość sobie z tym poradzi.- komentował profesor Roman V. Yampolskiy z University of Louisville.
Ale przełomy to nie tylko technika. Był tez wysyp przełomach wydarzeń kulturalnych, choćby premiera Harrego Pottera, Obywatela Kane, pierwsze publikacje Wirginii Wolf i Arthura Conan Doyle, a Carlos Castaneda rozpoczyna serię Nauk Don Juana. Darwin skrystalizował koncepcje o powstawaniu gatunków, a Freud wydał "Interpretację snów", za czym rozhulała się psychoanaliza.
Również rewolty i ruchy społeczne na wielką skalę wydarzały się akurat podczas ścisłych aspektów. Zburzenie Bastylii i Rewolucja Francuska, Arabska Wiosna, zamieszki na Stonewall, a lokalnie – na fali wzmożenia po katastrofie smoleńskiej Kluby Gazety Polskiej zbudowały potężny ruch wokół miesięcznic organizowanych po katastrofie Tupolewa 10 kwietnia 2010 roku.
Wydarzały się rzeczy dziwne, np. na Węgrzech spadł deszcz żab, i przyszłościowe, bo pierwszy raz dokonano zakupu realnego przedmiotu za pomocą bitcoina. Były to dwie pizze, kosztowały wtedy 10tys BTC (1BTC=równowartość ok. 4 groszy).
Jowisz to duże pieniądze, nawet kiedy był w Wodniku, podczas koniunkcji w 1997 roku szwajcarskie banki przeznaczyły 100mln odszkodowania dla spadkobierców klientów, którzy zginęli podczas holocaustu.
Uran nie byłby sobą, czyli władcą równościowego Wodnika, gdyby nie dochodziło do przełomów emancypacyjnych. Po raz pierwszy kobiety stanęły na czele Australii i Trynidadu-Tobago, Islandia zalegalizowała małżeństwa tej samej płci, a w Polsce weszła w życie wywalczona przez Kongres Kobiet ustawa kwotowa, wprowadzająca obowiązek wystawienia przynajmniej 35% kobiet na listach wyborczych. W 1997 pilotażowo wprowadzono Niebieską Kartę, a w 2010 znowelizowano Ustawę o przemocy w rodzinie i zakazano bicia dzieci, a nowelizacja wywołała wielkie protesty organizacji rodzicielskich i kościelnych.
Jowisz i Uran w Byku: Uciekaj z miasta!
Jowisz jest poszukiwaczem przygód, Uran jest indywidualistą. Obie energie łamią zasady, zrywają z ograniczeniami i nie znoszą stać w miejscu. Jowisz jest patronem dalekich podróży, Uran podróży kosmicznych i tych wszystkich poza jakąkolwiek skalą (cywilizacyjnych, kulturowych albo poza świadomość). Dają więc wspólnie nowe możliwości, wielkie skoki naprzód w działaniach, olśnienia, wiarę w niemożliwe, niespodziewane dalekie podróże lub edukację w przyszłościowych kierunkach.
Koniunkcja jest jednak w Byku, znaku ziemi, ciała, bezpieczeństwa i pieniędzy. Na zyski dobry będzie maj, kiedy do tego znaku wejdą Słońce, Merkury i Wenus, a zwłaszcza dni między 15 i 23 maja. Wtedy powstanie ścisłe stellum, korzystne do wszystkich, którzy mają coś ważnego w ostatnim dekanacie znaków Byka, Panny i Koziorożca. Wcześniej udadzą się rewolty, wynalazki, to też dobry czas na uwalnianie się od ograniczeń, od tego, co nas więzi.
Koniunkcja Jowisza z Uranem już działa
Odczuwalna ścisłość aspektu to 10 stopni. W takiej odległości Uran z Jowiszem były już od lipca do października 2023 i potem od końca lutego 2024 do teraz. Dzieje się tyle, że nie sposób nadążyć. Perturbacje z Zielonym Ładem, inwestycyjna bańka AI, regulacje w AI (AI Act), epokowe dla nowatorskich terapii odkrycia w mRNA, unijna dyrektywa o ochronie pracowników platform (dostaw, tłumaczeń, przewozów, opieki). Odblokowano 27 mld zł dla Polski z KPO. Poszybowała, za inflacją – płaca minimalna, 500+ wzrosło do 800+, ceny mieszkań oszalały… to ledwie klika pasujących zjawisk.
Koniunkcja Jowisz-Uran. Komu, komu?
Sama koniunkcja Jowisza z Uranem powinna działać głównie na Byki, Wodniki i Strzelce. Warto budować poczucie własnej wartości, szukać połączenia z naturą, dbać o ciało i jego siłę, wzmacniać wyznawane wartości. Dwie planety podróży w znaku ziemi mogą być wołaniem, by uciekać z miasta.
W wymiarze społecznym spodziewajmy się głównie przełomów w płatnościach, bankowości, giełdach, nieruchomościach, rolnictwie, ogrodnictwie. Co ciekawe, najwięcej niedawnych protestów, to protesty rolników.
Nie wszystkim Jowisz z Uranem dają po równo. Najwięcej tym, którzy mają w horoskopach zaznaczone punkty w okolicach 21-22stopnia Byka (urodzeni 10-13 maja). Wraz z rozchodzeniem się koniunkcji zyskają urodzeni później, do końca Byka.
Ważne są oczywiście trygony i sekstyle do tego punktu, warto sprawdzić swoje progresje. Najbardziej oczywiście liczą się światła, Słońce i Księżyc, Merkury, Wenus i Mars oraz osie horoskopowe. Nawet jeśli są oddalone o kilka stopni – wyzwoli je np. aspekt szybkoidącego Księżyca. Do kiedy? Richard Tarnas opowiadał na Youtube, że w jego mniemaniu koniunkcja będzie „w mocy” aż do lipca, czyli dopiero wtedy, kiedy po śladach Jowisza przejdzie Mars.
Co przyniesie? Znane osoby i miejsca oraz domy astrologiczne
Warto obserwować znanych ludzi i miejsca, w których horoskopach zaznaczone są wspomniane stopnie. Jak im się objawia tranzyt? To m.in. Bernard Arnault, właściciel LVMH, ma tam Księżyc i MC. Donald Trump też ma MC. Kijów, Montreal i Stambuł oraz Izrael maja Słońca, podobnie jak Alina Kabaeva i zaginiona Madeline McCann. Słońce mają/mieli też Freud, Mark Zuckerberg, Chris Brown i George Clooney… MC miał OJ Simpson, czeka go rozgłos po śmierci i pewnie kontrowersje z podziałem spadku. Z kolei UE ma opozycję Księżyca do Marsa i Plutona w 24 stopni Byka i Skorpiona. Ukraina ma IC.
Kto nie ma w swoim horoskopie zaznaczonych stopni 19-21(i dalszych) w znakach ziemi, może obserwować domy astrologiczne. Na co zwracać uwagę?
W domu 1 - na wizerunek i tożsamość. Jest szansa na powiększenie, udziwnienie, wzbogacenie , nawet radykalną zmiane tego, jak nas postrzegają. W domu 2 i 8 chodzi o pieniądze. Nowe, nagłe zyski, spadki, darowizny. Korzyści lub kłopoty ze strony nowoczesnej techniki. W przypadku negatywnych aspektów: straty, oszustwa, nieoddane pożyczki. W 3 domu korzyści mogą przyjść za sprawą rodzeństwa, sąsiadów i w Internecie. Dobra okazja, by zając się szeroko pojętym dziennikarstwem. Może kusić internetowy hazard.
Jeśli koniunkcja wypada nam w 4 domu, jest szansa na remont, przeprowadzkę, ale też na emigrację, na każda zmianę tego, co uznamy za swój Dom. 5 dom to dzieci i hazard. In vitro pasuje, jeśli ktoś planował (z in vitro rodzą się często bliźnięta, więc na bogato, jowiszowo). Szczęście w grach losowych, przy negatywnych aspektach trzeba uważać na straty. Czas sprzyja tez ekscentrycznej, nowoczesnej sztuce.
W 6 domu koniunkcja może przynieść nagłe ozdrowienie lub nagła chorobę. My lub nasz personel może nagle zmieć pracę. Tranzyty sprzyjają też unowocześnianiu, ulepszaniu sprzętów i nawyków używanych w codziennej krzątaninie. Dom 7 to małżeństwa, spółki, wrogowie. Duża zmienność partnerów, może nagłe zauroczenie i poważne zamiary. Jowisz w domu 7 często traktowany jest jako zwiastun procesów sądowych, z dodatkiem Urana zakończą się szybko albo sa zupełnie niespodziewane.
W domu 9 nieco podobnie jak w 3. Dalsze podróże, edukacja, może nowe studia, im bardziej „przyszłościowe”, tym lepiej rokują. Tu mieszczą się też kwestie religijne, światopoglądowe i ogólne pasowanie lub niepasowanie do swoich czasów. W 10 domu możliwy awans społeczny lub zawodowy, tyleż nagły, co dziwny, niepodobny do niczego wcześniej, niekoniecznie więc trwały. W domu 11 chodzi o grupy przyjaciół, stowarzyszenia, partie polityczne, zwracajmy uwagę na własną z w nich pozycję i nowe możliwości.
W 12 domu można odnaleźć szczęście w samotności, w terapiach, trafić na duchowego doradcę, którego rada zmieni spojrzenie na życie, sprzyja tez tajemnym romansom i pokonaniu ukrytych wrogów. Tranzyt źle wróży wytaczaniu procesów. Jeśli mamy tę koniunkcje w 12 domu możemy szkodzić sami sobie lub tracić przyjaciół przez knucie, intryganctwo.
Tyle z grubsza domy, wiadomo jednak, że najbardziej liczą się ścisłe aspekty do planet.
Jowisz z Uranem „pchają świat do przodu”
Wielkie wydarzenia nie zawsze staja się masowe, niektóre w historii zapiszą się jako nowinki. Wiele będzie na tyle kosztownych, że nie uda się wprowadzić do powszechnego użycia. Niektóre, choć początkowo wizjonerskie i ważne, gdzieś po drodze przegrają z wielkimi pieniędzmi, głupotą czy chęcią zysku za wszelką cenę.
Tak jak stało się z GMO, która miała zlikwidować głód na świecie. Internet miał być źródłem wiedzy (a nie np. pornografii czy spamu), a samochody elektryczne planowano jako tanie, niepsujące się i dobre dla środowiska, tymczasem są drogie, ciężkie i energożerne. Cyfrowa waluta miała być walutą, a nie narzędziem spekulacji, a mieszkania miały być domem, a nie sposobem na zarobek flipperów.
Wiele z tych zjawisk właśnie teraz nabiera rozpędu, nic dziwnego, i Uran (od 2018) i Jowisz (od 2023) są w pieniężnym znaku Byka. Czy ich koniunkcja może coś zmienić? Może, ale jeszcze nie w tym cyklu. Tarnas oczywiście dostrzega impuls kreatywności i innowacyjności, ale ostrzega przed potencjalną inflacją i nadmierną ekspansją. Jest jednak badaczka, która przyjrzała się na koniunkcji Jowisz-Uran w jej ciemnym wydaniu.
Ciemne strony cyklu i przemiana świadomości
Anne Whitaker jest autorką książki „Jupiter meets Uranus” i próbuje iść pod prąd znanemu powiedzeniu Liz Green: „Jeśli da się przewidzieć, to NIE jest to Uran”. Sama zainteresowała się astrologią właśnie na takiej koniunkcji, a później stworzyła projekt badawczy z grupą ludzi, którzy na własnej skórze odczuli tranzyt w 6 stopniu Wodnika w 1997 roku.
Za najważniejsze świadectwo uznała opowieść Łucji, nauczycielki tańca, która miała tranzyt Jowisza z Uranem na Saturnie. Znalazła się gdzieś na wyjeździe w grupą 40 zbuntowanych, niegrzecznych 11-latków. Miała z nimi stworzyć sztukę teatralną, a dzieci nie miały żadnego doświadczenia w tańcu czy teatrze. I stała się rzecz niebywała.
Rozbrykane miastowe dzieci po zadaniu kilku trafnych pytań typu: o czym marzysz? Czego chcesz od życia? - zaczęły medytować, troszczyć się o siebie i po tygodniu wróciły odmienione. Łucja była zdania, że przyczyniła się do „przebudzenia świadomości” przynajmniej kilku młodych umysłów. „Przebudzenie świadomości” jest dziś oklepanym frazesem, ale widać, o co chodzi.
Z drugiej strony Whitaker przywołuje pierwszą powieść s-f „Frankenstein, czyli współczesny Prometeusz” Mary Shelley – miał premierę podczas stellum Wenus, Jowisza, Urana i Neptuna w Strzelcu. To historia naukowca, próbującego stworzyć życie w martwym ciele. Bawił się w Stwórcę, tworząc życie z części zwłok, skradzionych ze świeżych grobów i stworzył odrażającego potwora, a następnie go porzucił. Potwór jednak się zemścił, mordując bliskich naukowca.
Anne Whitaker jest zdania, że Shelley stworzyła nowy prometejski mit, który 13 koniunkcji Jowisza z Uranem później stał się ciałem. Zaciekawił, a potem przeraził świat, kiedy sklonowano owcę Dolly (Dolly nie urodziła się na ścisłej koniunkcji, ale badacze uznają ten eksperyment za należący do cyklu tej pary planet). I że dopóki koniunkcje tych planet są w znakach ziemi i wody (czyli do mniej więcej 2050 roku) takich wynalazków będzie coraz więcej, aż klonowanie, mikrotechnologie i modyfikacje genetyczne doprowadzą do głębokiej reinterpretacji człowieczeństwa.
Wg Whitaker do ok. 2050 roku wciąż celem będzie postęp za wszelką cenę, ale potem jowiszowo-uraniczny cykl odkryć naukowych trzeba będzie zaprzęc do walki o przetrwanie, bo jako ludzkość będziemy zagrożeni i poważnie naruszeni przez ciemną stronę Jowisza i Urana. Czyli przez pogoń za eksploracją i nowościami bez względu emocjonalne i duchowe koszty. Świadectwo Łucji dowodzi jednak, że zmiana podejścia do siebie i świata możliwa jest już dziś, choć na razie w skali jednostek.
Koniunkcja Jowisza z Uranem. Co może pójść nie tak?
Na koniec anegdotka. 10 maja 1941 prawa ręka Hitlera, Rudolf Hess, wybrał się z tajną misją do Winstona Churchilla. Miał mu zaproponować układ pokojowy, którego przyjęcie zniweczyłoby plan wciągnięcia USA do wojny światowej, a datę spektakularnej akcji konsultował z astrologami. 10 maja była pełnia w Skorpionie oraz ścisłe stellum Merkurego, Wenus, Jowisza i Urana w Byku.
Te historię przytoczyła na swoim kanale astrolożka Jessica Adams, komentując że Hess miał kiepskich astrologów. A dlaczego Hessowi się nie udało? Bo Churchill miał swoje wartości, wierzył w nie i one ostatecznie zwyciężyły - jako domena Byka. Wartości miały być tym, co ostatecznie przyczyniło się do niepowodzenia akcji. Być może i o to chodzi, ale przyjrzyjmy się bliżej. Co poszło nie tak?
Nie ma pewności, czy akcja była samowolą Hessa, czy wspólnym planem z Hitlerem, na pewno jednak ukradkowy układ pokojowy w tamtych czasach nie byłaby traktowany przez nikogo poważnie. Niemiec poleciał małym Messerschmittem, zapakował wizytówki generałów, latarkę, mały aparat, trochę leków, chciał wylądować i żądać spotkania z królem w celu zdymisjonowania Churchilla. Oczywiście kiedy tylko spadł na ziemię ze spadochronem, został zatrzymany i resztę życia spędził w więzieniu.
Wszystko działo się po przegranej przez Niemcy Bitwy o Anglię. Wcześniej uchwalono już umowę Lend-Lease, pozwalającą amerykańskiemu prezydentowi wspierać obronność innych krajów. Wkrótce potem Roosevelt zaaprobował pożyczkę dla Wielkiej Brytanii w wysokości miliarda dolarów i te pieniądze były ważnym czynnikiem w zwycięstwie aliantów. Wojna zmienia kierunek.