Smartfon - dzieło Neptuna i Urana
Pierwsze telefony mobilne pojawiły się całkiem niedawno. Pionierem telefonów przenośnych, które zasługiwały na nazwę „smartfon”, był IBM Simon, wypuszczony 16 sierpnia 1994, czyli zaledwie 27 lat temu. (Samo słowo „smartfon” wymyślono później.) Nie był zbyt poręczny, ważył około pół kilo – ot, taka cegła. Ale działał, umożliwiał rozmowy i wysyłanie SMS-ów. Był produkowany tylko przez pół roku, bo niedługo potem do sprzedaży weszły mniejsze, wygodniejsze modele.
Uran i Neptun były wtedy w koniunkcji, razem na niebie – a połączone znaczenia tych planet dokładnie objaśniają to, co się wtedy wydarzyło. Uran patronuje postępowi technicznemu i wynalazkom – szczególnie tym, które mają zdalny zasięg, a więc pozwalają daleko sięgać: wzrokiem, falami radiowymi, wymianą informacji. Neptun symbolizuje połączenie. Połączenie w jedną wielką całość. Zlanie, stopienie się razem. W sumie z kombinacji tych idei wynika połączenie się we wspólną sieć przy pomocy technicznych wynalazków mających daleki zasięg.
Planety w Wodniku łączą świat
Telefonia komórkowa była drugim wynalazkiem łączącym w światową sieć, gdyż o kilka lat wyprzedził ją Internet. Ale na masową skalę obie innowacje rozprzestrzeniły się właściwie w jednym czasie – w ciągu kilku lat przed rokiem 2000 i po nim. Pierwsza komercyjna sieć komórkowa w Polsce, Era GSM (dzisiaj T-Mobile), weszła na rynek 16 września 1996. Uran był wtedy dokładnie na progu Wodnika: 0°52.
W następnych latach Uran, a za nim Neptun paradowały przez znak Wodnika i wtedy przez świat przewaliła się rewolucja komórkowa i internetowa. W końcu sieć mobilna i Internet stały się jednym. W smartfonie ruszasz palcem po ekranie, a w komputerze myszą. Pozostałe różnice widzą tylko specjaliści od informatyki. Po drodze smartfony pochłonęły aparaty fotograficzne, kamery do filmowania, zegary i budziki. Teraz są na etapie pożerania kart płatniczych. Otwierają skrytki na paczki, samochody lub drzwi do mieszkania.
Wspólnota indywidualistów
Uran, prócz innych znaczeń, symbolizuje indywidualizm i oryginalność. Zgodnie z tym smartfony spięte Internetem bardzo nas podbudowały jako oryginalnych indywidualistów. Kto w dawniejszych czasach mógł nadawać swoje słowa i obrazy do mas? Nieliczni, którzy działali w prasie, radio, telewizji. A teraz, choćby dzięki Facebookowi w smartfonie, możesz sam nadawać w świat swój prywatny przekaz tak, jak chcesz: pismem, obrazem lub przez wideo.
Jednak druga z tych planet – Neptun – promuje wartości przeciwne do Uranowego indywidualizmu: wspólnotę i jedność. Posuniętą aż do tego, że wszyscy będziemy to samo myśleć, tego samego chcieć i głosować na jedną partię. W tej wspólnocie niczego nie ukryjesz. Nie masz prywatności. Każda komórka jest e-szpiegiem. Czy zauważyliśmy, kiedy w filmach znikły intrygi z podkładaniem pluskiew, czyli szpiegowskich mininadajników? Odkąd każdy nosi smartfon, przestały być one potrzebne!
Neptun w astrologii to także magia. Posługiwanie się komórką i siecią ma coś wspólnego z magią. W magii, żeby zaklęcie działało, trzeba było znać właściwe słowa. Teraz w sieci jest tak samo. Aby coś znać i ewentualnie uruchomić, musisz wiedzieć, jak to coś się nazywa. Możesz znaleźć to w Google, ale najpierw musisz wiedzieć, czego szukasz. Jak się nazywa ta (ważna dla ciebie) technologia lub aplikacja. Dawni uczniowie czarnoksiężników mieli identyczne problemy…
Foto: Unsplash