Oscar Pistorius, biegacz bez nóg oskarżony o morderstwo ukochanej, pasuje do powyższego obrazu „aż za dobrze”.
Pluton symbolizuje okoliczności podbramkowe. Takie, kiedy musimy dać z siebie wszystko, wygrać lub przegrać i gdzie nie ma przewodników, pomocników; trzeba całej goryczy (albo słodyczy) i mocy energetycznych napięć spróbować samemu. Kiedy trzeba oko w oko stanąć z tym, czego przeważnie wolimy uniknąć. Nic dziwnego, że ludzie, którzy mają Plutona w ważnym punkcie swojego horoskopu – czyli gdy ta planeta wschodzi, góruje lub jest w koniunkcji ze Słońcem albo Księżycem czy inną ważną planetą – mają życie pełne nadludzkiego wysiłku. A także lgną do takich skrajnych sytuacji. Pociągają ich one. Albo ich los po prostu tak się układa.
Oscar kalectwo przekuł w sukces…
Urodził się z deformacją obu nóg: z brakiem kości strzałkowych. My między kostką a kolanem mamy dwie długie kości, on miał tylko jedną. W niemowlęctwie amputowano mu więc obie nogi od kolan i zastąpiono protezami. Mały Oscar zakładał nogi jak inni buty! I po mistrzowsku ich używał. Został biegaczem i często uzyskiwał lepsze wyniki niż zawodnicy z własnymi kończynami. Jego protezy były bowiem lżejsze i bardziej sprężyste od nóg naturalnych. W każdym razie jego życie było ciągłą walką, pasmem stawania wobec wyzwań i zadań, których normalni ludzie nie mają. Swoje kalectwo potrafił, dzięki talentowi, pracy i determinacji, obrócić w sukces i w światową sławę. W tym sensie jego losy były wyjątkowe i skrajne.
…ale wybuchła plutoniczna bomba
Oscar Pistorius urodził się z Plutonem w medium coeli, w najwyższym punkcie nieba. W jego urodzeniowym MC były także Merkury (dający bystrość, inteligencję i zmysł do interesów) oraz Wenus, jak zwykle planeta powodzenia i urody. A trzeba przyznać, że kalectwo nie przeszkadzało mu być atrakcyjnym dla płci przeciwnej.
Ale Pluton, co widać z opisów tej planety, bywa uśpionym pociskiem, który w jakimś momencie może wystrzelić.
Otóż MC, Pluton, Merkury i Wenus Pistoriusa leżą na tle znaku Skorpiona. Obecnie przez tę okolicę nieba przesuwa się Saturn. W tym przypadku Saturn działa jako wyzwalacz dla mocy nagromadzonej w „gorących punktach” horoskopu. Między innymi odpala uśpione bomby. U Oscara Pistoriusa przejawiło się to w sposób skrajny i przypominający nagłą eksplozję. 14 lutego został aresztowany pod zarzutem zamordowania narzeczonej, top modelki Reevy Steenkamp. Kobieta zginęła w łazience od kilku celnych strzałów przez zamknięte drzwi. Prócz niej i Oscara nikogo w domu – na strzeżonym osiedlu – nie było. Sportowiec jest oskarżony o morderstwo z premedytacją; sam twierdzi, że to był nieszczęśliwy wypadek lub pomyłka... Być może niedługo się okaże, jak było naprawdę. Trzeba uważać na tego Plutona.
Wojciech Jóźwiak
fot.shutterstock.com
Horoskop weekendowy (4-6.4). Sport, impreza? A może się zakochać? Wszystkie plany sie udadzą, czeka nas fantastyczny weekend
Nadchodzący weekend każdemu przyniesie coś miłego. Kto postanowi zrobić wiosenne porządki, temu sił doda Saturn. Kto zapragnie bić sportowe rekordy, może liczyć na doping Marsa. Jeśli zaś komuś marzy się wesoła impreza, dobry humor zapewnią Słońce z Jowiszem. I jeszcze wielce obiecujący trygon Wenus do Marsa specjalnie dla tych, którzy chcieliby się zakochać.
Czytaj dalej >