O martwych rybach w Odrze alarmowano już od końca lipca. W sierpniu jasne stało się, że to jest katastrofa: ginęły nie tylko ryby, ale także bobry i ptaki; donoszono o psach, które ciężko zatruły się przy kąpieli. Rzeką płynęły masy martwych ryb. Internet obiegły zdjęcia dwumetrowych martwych sumów – dopiero teraz widać było, jakie skarby przyrody utraciliśmy.
Saturn, Uran i katastrofa ekologiczna na Odrze
Czy za tę katastrofę odpowiada jakiś układ planet? 12 sierpnia premier Morawiecki zdymisjonował wysokich urzędników odpowiedzialnych za nadzór nad rzeką. Słońce było wtedy w opozycji do Saturna. Taka konfiguracja jest złoczynna, ale wcale nie jest wyjątkowa, gdyż powtarza się każdego roku. Jednak teraz doszedł głębszy czynnik: w latach 2021 i 2022 Saturn i Uran są ustawione w kwadraturze, czyli doświadczamy jednego z ważnych i przełomowych momentów w cyklu tych dwóch planet. Czym grozi złoczynna faza tego cyklu, dobrze widzimy na przykładzie poprzedniego takiego momentu: było to w roku 2010, kiedy podczas ścisłej opozycji Saturna do Urana miała miejsce katastrofa smoleńska. W cykl Saturna i Urana wpisana jest także obecna agresja Rosji na Ukrainę.
Czy zwierzęta wzięły śmierć na siebie?
Zobaczmy jeszcze raz, „co jest na niebie”. Trwa kwadratura Saturna do Urana. Mars (w znaku Byka) mija Urana. Dołącza się Słońce, stając w opozycji do Saturna i w kwadraturze do Urana i Marsa. I na to przychodzi Księżyc, który w tym samym dniu, 12 sierpnia miał pełnię, czyli był w opozycji do Słońca, a jednocześnie mijał Saturna i wchodził w kwadratury do pozostałych planet. Powstał więc pierścień złożony z aż 5 planet tworzących między sobą opozycje bądź kwadratury: Saturn, Uran, Mars, Słońce i Księżyc. Z tego trzy planety – Saturn, Uran, Mars – złoczynne.
Ciśnie się myśl, że mogło być gorzej. Znam wiele przypadków, kiedy ktoś z moich znajomych lub klientów miał „zabijający” układ planet w swoim horoskopie, ale śmierć lub choroba uderzała w jego psa, kota czy świnkę. Tak jakby ulubione zwierzę brało na siebie ciężar uderzenia układu planet. Teraz mam wrażenie, że stało się coś podobnego. Polsce groziła masowa katastrofa, może jakiś „odprysk” wojny u sąsiada, ale tę złą energię wzięły na siebie ryby w granicznej rzece. I to one zginęły milionami, nie ludzie.
Foto: Unsplash