Poniedziałek zacznie się z kopyta, w nocy z niedzieli na poniedziałek utworzą się bowiem dwa bardzo ważne aspekty planet. Pierwszy będzie trygon Słońca z Marsem o godzinie 2.45. On podkręci ambicję, da siłę do działania i jeszcze mnóstwo zapału. Obudzimy się… jakby nie w poniedziałek, a we wtorek czy środę, które mają energię pracy i działania. Trygon jest pozytywnym aspektem, a gdy łączy Słońce, od którego wychodzi impuls do działania i w ogóle życia, i Marsa – króla tworzenia i niszczenia, wydarzą się tylko cuda! Z nagrodami!
Drugim poniedziałkowym aspektem będzie trygon Merkurego z Uranem z godziny 3.16, który pozwoli się rozluźnić i docenić pozytywne strony życia. Dlatego w poniedziałek z samego rana zobaczymy, że wokół mamy więcej dobra i przyjacielskich odruchów niż przez ostatnie kilka miesięcy. Doceń to! Merkury, który pozwala się komunikować i uczyć, połączony trygonem z Uranem, który daje poczucie wolności i wewnętrznej mądrości, przyniosą dobre wiadomości, genialne pomysły na swój rozwój i na pomoc komuś, kto nie radzi sobie z problemami…
Dopiero w sobotę przyjdzie zderzenie z szarą rzeczywistością a niekiedy nawet brutalnością świata, kwadratura Słońca z Uranem może przywołać do nas osoby wścibskie, złośliwe, agresywne i zaborcze. Na co uważać? Na wszystko, co powie ci twoje ciało. Jeśli poczujesz, że przy kimś zaczyna cię boleć brzuch, głowa, jesteś spiąca albo nagle bardzo pobudzona… zatrzymaj się na chwilę (mentalnie) i zastanów: czy ta osoba nie jest twoim wampirem energetycznym lub emocjonalnym?