Baran
Rodzi najczęściej w biegu lub w przerwie między pracą a siłownią. Zaraz po porodzie staje na nogi i jest gotowa do działania. W końcu nie z takimi wyzwaniami sobie radziła. Szybko jednak nudzi ją wiecznie płaczące niemowlę i z ulgą oddaje je pod opiekę babci. Baranica rzadko bywa tkliwą matką, co nie znaczy, że kocha mniej. Kocha MOCNO!
Byk
Najczęściej nie poprzestaje na jednym dziecku, bo szkoda, by zmarnowały się te wszystkie śpioszki i buciki. No i 800+ nie jest bez znaczenia! Jako mama, a tym bardziej babcia, uparcie wciska w swoje pękające z obżarstwa pociechy „jeszcze jedną łyżeczkę kaszki”, a jak się rozkręci to pogryzie truskawki lub ziemniaczki za dziecko. Am!
Bliźnięta
Do roli matki jest dobrze przygotowana, ale tylko w teorii. Nie miała pojęcia, że te wszystkie śliczne zdjęcia i filmiki na profilach innych mam nijak mają się do rzeczywistości, często brudnej od kaszki. Na szczęście szybko nadrabia zaległości na forach, ale na macierzyński woli wysłać męża.
Rak
Rodzi szybko, bo jest do tego stworzona. Po porodzie zapomina o wszystkich swoich znajomych i pasjach i poświęca się wyłącznie dziecku. Z macierzyńskiego już nie wraca, bo na świat przychodzą kolejne pociechy. Im ma ich więcej, tym bardziej zamienia się w zagarniającą i doglądającą kwoczkę.
Lew
Rodzi najchętniej przez cesarkę, domagając się od personelu wyjątkowego traktowania. Potomkowi daje oryginalne imię, dobrze, jeśli kojarzy się arystokratycznie. Wrzuca tysiąc zdjęć do sieci, by inni mogli podziwiać jej „księcia” lub „księżniczkę”.
Panna
Jeszcze w ciąży pochłania wszystkie książki o rozwoju i wychowaniu, nic więc nie jest w stanie jej zaskoczyć. No, może tylko to, jak maluch brudzi i jaki bałagan powoduje. Przez pierwsze miesiące próbuje zapanować na tym chaosem. Zmordowana daremnymi próbami ogarnięcia go kończy z nerwicą.
Waga
Po porodzie przeżywa szok – nie wiedziała, że noworodki są takie brzydkie. Nad wyborem imienia zastanawia się tak długo, aż w końcu mąż decyduje nazwać syna Ronaldo. Za to wyprawkę od najlepszych projektantów ma już od dnia, gdy zobaczyła na teście dwie kreski.
Skorpion
Rodzi bez znieczulenia, by pokazać, jaka jest twarda. Mamie, teściowej czy mężowi nie pozwala się wtrącać do tego, jak karmi, ubiera i wychowuje. Bez względu na to, jak bardzo jest zmęczona, nigdy tego nie pokazuje i nie pozwala sobie pomóc. Nie może pogodzić się z tym, że dziadkowie podkarmiają jej dziecko słodyczami.
Strzelec
Poród??? Nie miała pojęcia, że to już. A tu ani wyprawki, ani łóżeczka, za to bilet na festiwal zarezerwowany. Trudno, zabiera dziecko ze sobą i się doskonale bawią. Od pierwszych dni wychowuje małego w niezbyt sterylnych warunkach i ze zwierzętami, fundując mu podziwu godną odporność.
Koziorożec
Na porodówce najlepiej oddycha i najmocniej prze, a po urodzeniu przewija, karmi i zabiera na spacer dziecko o ściśle określonych godzinach. Traktuje niemowlaka jak małego dorosłego, nigdy nie szczebiocze do niego, nie zdrabnia imienia i oszczędnie przytula.
Wodnik
Dzieci woli adoptować (najlepiej z rejonów trzeciego świata) niż rodzić własne. Niemowlak to dla niej wymarzony obiekt eksperymentów. Już w kołysce pokazuje mu czarno-białe piktogramy, uczy pływania lub języka migowego i wychowuje bez różnicowania płci.
Ryby
Chętnie rodzi w wodzie, znieczulając się transową muzyką, a jej poród odbiera szamanka. Na widok maleństwa wybucha płaczem i nie przechodzi jej aż do narodzin wnuka. Potem zaczyna się od nowa. Mimo że maluch jest okazem zdrowia, wciąż ma złe przeczucia.
fot. unsplash