W jej stylu jest nałożyć łyżeczkę risotta z owocami morza na wielki talerz, wymyślnie ozdobiony różnymi dodatkami, które nie muszą być jadalne, byleby ładnie wyglądały. Dla niej forma jest ważniejsza od treści. A smak? I tak wszyscy będą chwalić ją za oprawę, klasę i styl.
Waga lubi różnorodność, chętnie smakuje, po troszeczku. Najlepiej tak, aby nie musiała brudzić sobie rąk i nie kapało jej po brodzie. Wizja plamy z sosu na kreacji natychmiast odebrałaby jej apetyt. W końcu to urodzona estetka.
Ewa Wachowicz