Kilka lat temu uległam właśnie takiej pokusie. Ponieważ znam się trochę na horoskopach, miałam nadzieję, że za pomocą gwiazd uda mi się zaprojektować dziecko idealne. Idealne, czyli jak najbardziej podobne do mnie.
Do lekarza ten argument jednak nie trafił. Otworzył kalendarz: – Tego dnia nie da rady. Może być dopiero 29 grudnia.