Gdy już wykonasz pracę nad sobą i ważnymi dla ciebie relacjami, prawdopodobnie napotkasz osoby niegotowe zaakceptować „nową wersję ciebie”, która tak naprawdę jest twoją wersją oryginalną. Wynika to z faktu, że z pewnością w twoim otoczeniu znajdują się ludzie, którzy, niestety, wykorzystują twój brak granic, uprzejmość, niezdecydowanie, potrzebę otaczania opieką i ratowania innych itp.
Możliwe, że w trakcie procesu zmiany już ci się to przytrafiło, choć być może część osób zaczyna dopasowywać się do ciebie ponieważ uznały, że wasza więź i miłość, jaką cię darzą, są warte więcej niż niewygody związane z przyjęciem nowej, znacznie bardziej egalitarnej roli w waszej relacji i utratą pewnych przywilejów. Jeśli tak się stało, świetnie. Ale… Co zrobić z tymi, którzy ograniczają się do krytykowania twojego zachowania i sprawiają, że wątpisz, czy cała ta wolność rzeczywiście jest aż taka wspaniała?
Cóż, może powinnaś kazać im iść do diabła
...czy też – wyrażając się nieco bardziej oględnie – zdystansować się od nich, zmienić rolę, jaką odgrywają w twoim życiu, czy nawet zerwać kontakty. Biorąc to pod uwagę, chciałabym pokazać ci, jak stawić czoła manipulacjom, które będą próbowali stosować lub już od jakiegoś czasu stosują w ramach waszej toksycznej relacji, żebyś mogła wskazać im miejsce, na jakie zasługują.
Będzie to przydatne szczególnie w przypadku relacji, których z różnych powodów nie możesz zakończyć od razu albo nie jest to proste: na przykład z krewnym, z którym przynajmniej jeszcze przez jakiś czas musisz mieszkać pod jednym dachem; z szefem-manipulatorem; z rodzicem twoich dzieci, z którym rozstaliście się we względnej zgodzie itp. Nie chcę przez to powiedzieć, że w tego rodzaju stosunkach zawsze występuje manipulacja, jednak kiedy ktoś nie akceptuje zachodzących w tobie zmian, może sięgnąć po manipulację, żeby zmusić cię do „poprawy”.
Jak stawić czoła manipulacji
Kiedyś jakaś relacja opiera się wyłącznie na manipulacji, najlepiej jest ją całkowicie zerwać. Ponieważ jednak w wielu sytuacjach nie jest to możliwe, a przynajmniej nie od razu, polecam ci trzymać pod ręką poniższe narzędzia, by móc się z nią zmierzyć:
1. Kiedy ktoś podważa twoją wartość w taki sposób, byś poczuła się winna
I stwierdza coś w rodzaju: „Bardzo się zmieniłaś”, „Nie byłaś taka”, „Tracisz nad tym kontrolę” itp., spróbuj znormalizować to, co on chce umniejszyć. Odpowiedz na przykład: „Owszem, zmieniłam się, bo teraz wyznaczam granice w relacjach i czuję się z tym znacznie lepiej”. Dzięki temu manipulator zorientuje się, że nie jest tak łatwo jak dawniej wepchnąć cię w poczucie winy i być może przestanie stosować tę metodę albo przynajmniej będzie sięgał po nią rzadziej, bo nie będzie przynosiła pożądanych efektów.
2. Kiedy ktoś robi z siebie ofiarę znowu z tej samej przyczyny: by wpędzić cię w poczucie winy
... i w ten sposób zyskać nad tobą władzę – spróbuj powiedzieć mu, co według ciebie chce ci przekazać tym zachowaniem. Jeśli na przykład mówi: „Widzę, że nic cię nie obchodzę, w ogóle nie zwracasz na mnie uwagi, ale poradzę sobie sama, jak zawsze”, możesz odpowiedzieć: „Chcesz powiedzieć, że czujesz się opuszczona, bo teraz poświęcam samej sobie wolny czas, który wcześniej poświęcałam tobie? Mnie się wydaje, że tak jest sprawiedliwiej, nie uważasz?”. Chodzi o to, by w ten sposób nie tyle usprawiedliwiać swoją zmianę podejścia, ile wyjaśnić dynamikę sytuacji, która zdaniem manipulatora jest twoją „winą”. To wytrąci mu z ręki argumenty.
3. Kiedy ktoś kręci i kluczy, by zmylić cię i osłabić
Postaraj się pokazać mu, że doskonale orientujesz się, co próbuje zrobić, i oznajmij, że musicie o tym porozmawiać wprost. Przykładem może być sytuacja, gdy ktoś cały czas wysyła ci sprzeczne sygnały dotyczące tego, jak ważna jesteś w jego życiu. Mogłabyś wówczas zareagować następująco: „Zauważyłam, że unikasz jasnej rozmowy na ten temat. Chciałabym wiedzieć, dlaczego tak jest, słucham”. W tym przypadku albo ta osoba otworzy się i pojawi się promyk nadziei, że zaczniecie odnosić się do siebie w zdrowszy sposób (lub zakończycie tę relację łagodnie i szczerze), albo przynajmniej nie pozwolisz dłużej się zwodzić.
4. W obliczu jakiejkolwiek manipulacji dobrze jest zachować spokój i swoistą neutralność
Nie tracić panowania nad sobą i nie udzielać zbyt wielu informacji. Dzięki temu przerwiesz cykl manipulacji, ponieważ manipulator nie będzie miał ci czego wyrzucać ani o co cię obwiniać.
5. Nie rozmywaj swoich zdrowych granic, zwłaszcza tych nienegocjowalnych
Bądź konsekwentna w słowach i czynach, bo to zapewni ci poczucie bezpieczeństwa. Wiem, że czasem możesz mieć ochotę o nich zapomnieć, by uniknąć konfliktu, ale zapewniam cię, że w niezdrowych relacjach konflikty tak czy inaczej cię odnajdą – chroń się przynajmniej poprzez jasne granice.
6. Jeśli ktoś usiłuje przejąć nad tobą kontrolę, stosując gaslighting...
...spróbuj powiedzieć mu: „Wiem doskonale, co przeżyłam i co chcę zrobić”, „Nie będę kontynuować tej rozmowy, bo widzę, że postrzegasz rzeczywistość zupełnie inaczej niż ja, a ja jestem pewna, że moje wspomnienia mnie nie oszukują”, „Sądzę, że chcesz podważyć moją wartość i nie mam zamiaru na to pozwolić”, „Tylko ja wiem, jak się czuję”.
Jak zostawić kogoś, kto kocha cię tylko wtedy, gdy jesteś grzeczna
W głębi ducha doskonale to wiesz. Owszem, to boli. Ale w tak naprawdę doskonale wiesz, które relacje nic nie wnoszą do twojego życia – a nawet gorzej: zubażają je. W głębi ducha wiesz, kto nie jest wobec ciebie sprawiedliwy; może dlatego, że nie wie jak, a może dlatego, że nie chce wiedzieć. W głębi ducha wiesz, kto kocha cię tylko wówczas, gdy jesteś grzeczna.
Wiem, że to trudne, ale to nie twoja wina. Odpowiedzialność leży po stronie osób, które umieją nawiązywać więź tylko w ten sposób. Jak więc zostawić takie osoby? Podczas sesji mówię zawsze: „Zostawiając je”. Wiem, że ta odpowiedź może wydać ci się nieco naiwna, ale w rzeczywistości w tym wypadku tak naprawdę nie ma o czym myśleć ani nad czym się zastanawiać – trzeba działać.
Zdaję sobie sprawę, że zwykle to właśnie jest najtrudniejsze, ale zapewniam cię, że w praktyce najłatwiej to wykonać. Mimo to chciałam zwrócić ci uwagę na kilka kwestii, o których powinnaś pamiętać, gdy będziesz odchodziła od osób, które musisz
zostawić.
Zastanów się, co sprawia, że czujesz się z nimi związana
To może być seks, potrzeba „ocalenia” ich, brzemię wszystkiego tego, co razem przeżyliście, czas, który spędziliście razem itp. Wiem, że wszystkie te aspekty mogą mieć dla ciebie duże znaczenie, ale zadaj sobie pytanie: czy są ważniejsze niż wolność? Ważniejsze niż bycie tym, kim naprawdę jesteś? Ważniejsze niż możliwość opuszczenia gardy i proszenia, popełniania błędów, złoszczenia się i przeżywania wszystkiego innego, co czujesz?
Pamiętaj, że ból związany z rozstaniem przeminie, natomiast wyzwolenie jest trwałe
Jak dotąd udało ci się przetrwać wszystkie momenty cierpienia. O niektórych z nich nawet już zapomniałaś, za to nadal odczuwasz spokój, który przyniosły ci niektóre trudne decyzje.
Co zyskasz, zostawiając tę osobę?
Pomyśl o wszystkich negatywnych aspektach, jakie się z nią wiążą, jak choćby twoje ciągłe niezadowolenie, nieustanną konieczność uważania na czyny i słowa, ciężar odpowiedzialności za jej dobrostan i olbrzymie poczucie winy, gdy nie czuje się ona tak dobrze, jakbyś sobie tego życzyła itp. Co zyskasz, jeśli uwolnisz się od tego wszystkiego?
Jakie cechy powinny mieć osoby, które od tej pory będą pojawiać się w twoim życiu?
I uwaga, nie chodzi mi o sztywną listę cech, które obowiązkowo musi posiadać ktoś, z kim się zwiążesz, lecz raczej o zastanowienie się nad kwestiami, których do tej pory nie brałaś zbytnio pod uwagę w nawiązywaniu relacji, a które są niezbędne, by czuć się bezpiecznie w związku. Mam na myśli na przykład szczerość, empatię, płynną komunikację, szacunek, odpowiedzialność emocjonalną itp. Wiem, że to brzmi głupio, ale w rzeczywistości prawie nigdy nie myślimy o takich aspektach i po prostu wiążemy się z osobami, które napotkamy na swojej drodze.
W procesie zrywania relacji poszukaj wsparcia
...ze strony osób, które kochają cię taką, jaką jesteś, daj sobie czas na przeżywanie i podejmowanie decyzji w swoim tempie, oraz zrób wszystko, by zatroszczyć się o siebie, a zarazem poczuć się bezpiecznie i pewnie z sobą samą.
Jeśli nadal nie jesteś pewna, kogo powinnaś zostawić, poniżej znajdziesz podpowiedzi:
- Tych, którzy wciąż czegoś od ciebie wymagają, ale sami nigdy nic nie dają.
- Tych, którzy mówią, że są przy tobie, ale w praktyce nigdy tego nie czujesz.
- Tych, którzy sprawiają, że w siebie wątpisz.
- Tych, którzy każą ci wierzyć, że będąc sobą, robisz coś złego.
- Tych, którzy czują się z tobą dobrze tylko wtedy, gdy jesteś taka, jak oczekują.
- Tych, którzy każą ci żyć w ciągłym zamęcie pełnym strachu, wątpliwości, znużenia i gniewu.
Kochana czytelniczko, zasługujesz na to, by otaczali cię ludzie, którzy nie wymagają od ciebie więcej, niż możesz dać; którzy nie oczekują, że będziesz idealna, tylko ludzka; którzy nie spodziewają się, że przedłożysz ich wojenki nad swój spokój; którzy nie chcą, byś była nimi… lecz sobą.
fot. unsplash