Kiszonki na zimę - wzmocnij organizm!
Dawniej zimowe miesiące pozostawiały w organizmie poważne ślady, takie jak: anemia, osłabienie, zniszczone włosy, paznokcie, zęby. Po zimie nasi przodkowie byli niczym marynarze po kilkumiesięcznym rejsie – wychudzeni, wygłodzeni, wycieńczeni. Wszystko z powodu mało zróżnicowanego pożywienia, a przede wszystkim braku świeżych warzyw i owoców. Im dalej w zimę, tym gorzej.
Na ratunek przyszła ludzka pomysłowość – ten, kto wynalazł kiszonki, powinien dostać Nobla!
Nie dość, że kiszone warzywa i owoce są istnym witaminowo-mineralnym gejzerem – zawierają witaminy A, E, C, K, grupy B, żelazo, magnez, wapń, fosfor i potas – to jeszcze w czasie kiszenia ilość witamin C i B rośnie. Kisić można większość warzyw i sporo owoców, ale zimą przecież nie będziemy tak przygotowywać ogórków, bo to nie czas na nie. Ale dostępne są za to warzywa bulwiaste – marchew, buraki. Pyszne są także kiszone dynie oraz dostępne przez cały rok cytryny.
Kiszone warzywa na dobre samopoczucie
Na dodatek kiszonki mają znakomity wpływ na naszą... psychikę. Po pierwsze, sama praca przy nich pomaga oczyścić głowę z tego, co ją na co dzień truje i psychicznie obciąża. Stres w pracy? Problemy z finansami? Kłopoty szkolne dzieci? A może ze zdrowiem? Kto nie ma takich trosk?! Zwłaszcza jesienią i zimą potrafią uderzyć ze zdwojoną mocą w postaci sezonowej chandry. Grunt? Nie myśleć o nich stale! Bo im dłużej i mocniej czymś się trapimy i martwimy, tym większe mamy szanse wpaść pułapkę stagnacji. Ważne zatem, aby uciekać od dręczących czarnych myśli na przykład w robienie – cudownych, podnoszących odporność i odpędzających bakcyle – kiszonek. Dzięki temu, zafundujemy sobie nie tylko smaczny i naturalny antybiotyk, ale też terapeutyczną medytację, która odpręży, wyciszy, zrelaksuje i być może pozwoli zupełnie inaczej spojrzeć na kamyk, który uwiera duszę.
Zawarty w kiszonkach kwas mlekowy wspiera bakteryjną florę jelit. A od dawna wiadomo, że jelita mają duży wpływ na ... nasze samopoczucie. Konkretnie - to mikroby w nich żyjące są w stanie manipulować naszymi nastrojami. Na przełomie XX i XXI wieku profesor Michael D. Gershon, autor książki „The Second Brain” nazwał wręcz te mikroorganizmy naszym drugim mózgiem. Ich "praca" wpływa na naszą odporność, na stres i choroby, seksualność, sen, pozytywne lub negatywne nastawienie do życia. Mikroby mają bezpośrednią łączność z głową poprzez nerw błędny – najdłuższy z nerwów czaszkowych, który łączy układ pokarmowy z mózgiem! Na dodatek większość serotoniny, zwanej hormonem szczęścia, produkowane jest nie w mózgu, ale właśnie w jelitach!
Zrób swoje kiszonki - przepisy
Kiszone cytryny
Weź: •duży słój z nakrętką, • drewnianą pałkę do ucierania ciasta, •10–15 organicznych cytryn •200 g soli morskiej
Dokładnie umyte cytryny przekrój wzdłuż na pół i umieść w słoju warstwami. Każdą warstwę ugnieć porządnie, aby owoce puściły sok. Zasyp solą, zakręć i przechowuj w ciemnym miejscu. Z czasem powinny puścić więcej soku. Im więcej, tym lepiej. Po miesiącu cytryny powinny być gotowe. Dodawaj je do zup czy sosów.
Dynie kiszone
Weź: •duży słój z nakrętką •2 kg dyni •1½ l wody •300 g soli morskiej •10-centymetrowy kawałek obranego imbiru •Przyprawy: 2 laski cynamonu, 2 gwiazdki anyżu, kilka goździków.
Zagotuj wodę z solą i przyprawami. Gotuj przez około 10–15 minut i odcedź (ale zachowaj wodę!). Dynię pokrój na kawałki i umieść w słoiku. Dodaj imbir. Zalej dynię ostudzoną solanką, pamiętając o tym, żeby jej kawałki znajdowały się całkowicie pod wodą. Dobrze zakręć i przechowuj w ciemnym pomieszczeniu. Dynie powinny się ukisić w czasie od 2 do 5 tygodni. Świetne jako dodatek do drugiego dania albo grzanek z miodem.
Kiszony czosnek
Weź: •duży słój z nakrętką •kilkanaście główek czosnku •ostrą papryczkę •1½ l wody •2 łyżki soli morskiej
Wodę z solą zagotuj i wystudź. Obrane główki czosnku przekrój na pół i ułóż je ciasno w słoiku. Dodaj papryczkę. Następnie zalej całość solanką. Porządnie zakręć i przechowuj w ciemnym pomieszczeniu. Po mniej więcej 3–4 tygodniach czosnek powinien być ukiszony. Świetny do zimowych sałatek i dań z rozgrzewającą kaszą.
Sok z kiszonych warzyw
To prawdziwa witaminowa bomba na zimę! Weź po kilogramie marchewki, pietruszki, selera, czerwonych buraków. Umyj je dokładnie, pokrój w cząstki, które potem zmieszczą się do otworu sokowirówki, włóż do kamiennego garnka lub dużego słoja (ostatecznie emaliowanego wiaderka), zasyp 3 łyżkami gruboziarnistej soli kamiennej i zalej wodą, najlepiej źródlaną. Wlej jej tyle, by zakryła warzywa. Przyciśnij deseczką lub talerzykiem, przyciśnij kamieniem i przykryj czystą ściereczką. Naczynie z warzywami odstaw w spokojne ciepłe miejsce. Przez 3–4 dni raz dziennie mieszaj drewnianą łychą. Po tym czasie spróbuj wody – gdy będzie wystarczająco (dla ciebie) kwaśna, kiszonka jest gotowa.
Teraz odlej wodę z kiszenia do garnka, a ukiszone warzywa przepuść przez sokowirówkę. Powstały sok połącz z odlaną wodą i przelej do butelek. Trzymaj w chłodnym miejscu. Pij trzy razy dziennie po szklance – w szybkim czasie odzyskasz energię, powróci siła i chęć do życia.
tekst: Łucja Jabłońska, Iza Lenkiewicz
foto: shutterstock